No to 400 zł wydane. Kolejny abonament konta developera w Apple. A gry nie ma. Ale teraz już na pewno ją zrobimy. Już są efekty. Trzymajcie kciuki.
Odebrałem wyniki z wymazu migdałków. Paciorkowiec grupy C. Od razu Wikipedia, Google. Boże, zapalenie mięśnia sercowego, rozjebane stawy. Wizyta u laryngologa za 2 tygodnie. Co za czasy, że już nawet prywatnie trzeba czekać tygodniami.
Jutro jedziemy na łyżwy. K. będzie jeździć, a ja będę robić zdjęcia i czekać aż się przewróci ;)
Właśnie się K. przebudziła i się mnie pyta co ze mną. Ponieważ właśnie się szykowałem do nocnego siedzenia to dyplomatycznie odpowiedziałem, że nie wiem. Na to ona dalej się pyta czy ja nie robię przeglądu kategorii. Aha. Śni na Javie. Chwilę poczekałem i poszła dalej pracować przez sen. ;)
A wczoraj śniła się jej moja dusza. Wyglądała jak ja i był półprzezroczysta ;)
Zaczepił mnie na czacie kumpel. Kumpel z którym siedziałem w ławce przez rok czy dwa lata w podstawówce. Nie był orłem. Ja w sumie zawsze siedziałem w ławce nie z orłami. Taka karma. Po podstawówce ani razu z nim się już nie widziałem.
Dziś, przed chwilą do mnie zagadał na Facebooku. Okazuje się, że jest hydraulikiem. Pracuje w Berlinie na budowie nowego lotniska. No to mu mówię, że fajnie, fajna przygoda, lotnisko i te sprawy. A on mi pisze: "morze kiedyś tu wylonduje".
Bez komentarza ;) I nie to, że się z niego śmieje, bo mój brat nie lepsze byki robi, ale ja nie mogę. I jak to społeczeństwo ma baranów do sejmu nie wybierać??
No to kolejny krok poczyniliśmy w kwestii mieszkania. Byliśmy na spotkaniu u developera. Fajne jedno mieszkanie jest. Całkiem niedrogie i ma taras - 60m2. No, ale, że teraz kasiory nie mamy to dupa. Czekamy do maja 2013. Wtedy mają być oddane 2 kolejne bloki z innej inwestycji tego developera. Już się oboje podnieciliśmy.
No to mam już wynik badania. Wszystko prawidłowe wg mojej konowalskiej interpretacji opisu. Oczywiście musiałem zajrzeć do zdjęcia. Nigdy mi głowy nie prześwietlali. A więc Eric od środka wygląda tak:
U laryngologa byłem. Moje drugie podejście do zrobienia porządku z zatokami i migdałami. Tym razem mam nadzieję skuteczne. A co do seksu, to przez te wszystkie powiększenia, wydzieliny, zapachy czuję się nieatrakcyjny.
Zrobili mi dziś tomografię. Dziwne badanie.
A tak w ogóle to mnie prawa ręka boli. Chyba od komputera mi się jakieś zwyrodnienie zrobiło ;(
Całą noc siedziałem, ale zrobiłem. Wszystkie postacie z gry zaprojektowane przez A. udało mi się wciągnąć do gry. Ruszają się. Powiem wam, że ładne to jest. Kurwa. Jakby się udało coś na tym zarobić to nie wiem. Chyba się urżnę z radości.
Wiadomo, to moje dziecko. Nie jestem obiektywny, ale wstydu nie będzie, tak sobie myślę. Grunt, że do przodu idziemy, powoli, ale do przodu ;)
Wykładzina położona. Yeah. Ładna. Ma się ten gust. ;) Chociaż sobie teraz myślę, czy ona nie za ładna jak na mieszkanie w umiarkowanym klimacie. Zaraz będzie zjechana przez ośnieżone buty.
Grę robię. Ciężko idzie, ale mam silną wewnętrzną potrzebę. Już nie chodzi o te miliony, tylko o fakt, ze jestem w stanie zrobić coś, co będzie na tyle zajebiste, że ktoś będzie chciał to kupić. A jeśli przy okazji pozwoli mi to za gotówkę kupić mieszkanie, nie obrażę się ;)
Tym razem Niemen, pamiętam jak poprosiłem mojego nauczyciela od gitary, żeby mi ją rozpisał bo chciałbym się jej nauczyć, a on mi powiedział, że za cienki jestem na ten kawałek ;(